Miejsca publiczne posiadają polisę OC – jesteś bezpiecznym człowiekiem…

Często osoby poszkodowane, które doznały urazów złamania z powodu zaniedbań w prowadzeniu miejsc publicznych, np. takich jak chodnik, ulica, kościół, szkoła, urząd, czy parking przed wspomnianymi budynkami, a także przychodnie, szpitale, kliniki rehabilitacji i wszystkie inne izby i urzędy, które są udostępnione dla osób postronnych (plac zabaw, wesołe miasteczko, kino, teatr, czy inne parki rozrywki) są a przynajmniej powinny być ubezpieczone w imię Kodeksu Cywilnego, który mówi o Odpowiedzialności Cywilnej względem osób pokrzywdzonych, gdzie do urazów doszło z powodu winy i zaniedbań tych wymienionych miejsc publicznych – odpowiada zarządca terenu, administrator bądź właściciel.

Często zdarza się, że osoby, które doznają urazu – np. z powodu dziurawego chodnika czy wyszczerbionego stopnia schodów w urzędzie, albo śliskiej podłogi np. w szkole, gdzie nie mieliśmy informacji o tym fakcie nie wiedzą, że za urazy z nie swojej winy należą się odszkodowania, w ramach zadośćuczynienia za ból i cierpienie. Także każde inne dodatkowe roszczenia: zwrot kosztów dojazdów, zwrot kosztów leczenia i sprzętu medycznego, zwrot kosztów rehabilitacji, zwrot kosztów za ewentualne zniszczone mienie.

Zbliża się zima, dlatego w sposób szczególny jako osoby poruszające się w przestrzeni publicznej będziemy narażeni na podobne sytuacje. Warto pamiętać, że trzeba poinformować właściciela terenu o zdarzeniu, warto zachować świadków, warto wezwać pogotowie czy straż miejską lub policję. Ponieważ ciężar udowodnienia faktu zdarzenia leży po stronie poszkodowanego. Jeśli nie będzie dowodów, że doszło do zdarzenia w określony sposób, nie otrzymamy odszkodowania.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Opublikowano Informacje ogólne (3) | Skomentuj

Osoby po wypadku nie dostają 100% należności… Zaniżone odszkodowania to codzienność!

news

Niemalże regułą stało się, że towarzystwa ubezpieczeń czy wręcz samo UFG nie chce i nie wypłaca 100% należności, dotyczącej pełnego odszkodowania dla osób poszkodowanych po wypadkach komunikacyjnych, wypadkach w pracy, w rolnictwie czy za utratę osoby bliskiej w wyniku któregoś z wypadków. Świadomość Polaków w tej kwestii poprawia się, lecz wciąż jest to temat tabu. Dlaczego podmioty odpowiedzialne zaniżają odszkodowania lub odmawiają ich wypłaty? Bo wciąż jest to biznes, w biznesie zarabia się a nie oddaje pieniądze. A na czym zarabiają Towarzystwa Ubezpieczeń? Na tym, że ubezpieczamy się, a nie ponosimy szkody.

Nadal Polacy nie potrafią sprecyzować: za co należą się pieniądze oraz z jakiego źródła można je otrzymać, oraz w jakiej wysokości należy się odszkodowanie, zadośćuczynienie i wszystkie inne świadczenia pieniężne związane z danym zdarzeniem. Czy to z polisy NW, z instytucji zwanej ZUS czy z największej polisy jakie spotykamy na co dzień, czyli z polisy OC sprawcy.

Kto ma tę wiedzę? Za co się należy odszkodowanie? Skąd można uzyskać pieniądze? I w jakiej wysokości powinny trafić do poszkodowanego? Profesjonalne firmy zajmujące się uzyskiwaniem odszkodowania, które mają długoletnie doświadczenie w procesie likwidacji szkód. Dlatego jeśli ktokolwiek z Państwa jest osobą po wypadku, przeprowadzimy darmową weryfikację dokumentów, udzielając pełnej informacji czy możemy zaproponować poprowadzenie sprawy w Państwa imieniu.

Poziom zaniżenia odszkodowań dochodzi nawet do 1500% w stosunku do tego co się należy. Pisałem wielokrotnie o przykładach takich spraw, i do niektórych wracam w sposób szczególny. Pasażerka pojazdu, która uległa wypadkowi w 1998 roku, doznając złamania kręgów kręgosłupa w odcinku TH, mając odmę płucną, wstrząśnienie mózgu ze śpiączką, uszkodzenie korzenia nerwu strzałkowego z niedowładem prawej nogi, gdzie leżała w łóżku przez kilka kolejnych lat, podpisała ugodę na kwotę 38.000 PLN, podczas gdy z całością roszczeń powinna uzyskać przynajmniej 600.000 PLN. Robi to różnicę?

Także osoby poszkodowane po wypadkach w pracy mają trudność uzyskania odszkodowania, z powodu niezrozumiałych przepisów dotyczących polis OC pracodawców, którzy to sami pracodawcy często unikają udzielenia możliwości roszczeń z tego tytułu. Często mydli się oczy poszkodowanym, aby szybko podpisali nierzetelną notatkę protokołu powypadkowego BHP, na nieswoją korzyść „bo dostaną odszkodowanie” – owszem, ale tylko częściowe i z polisy grupowej NW, a jeśli notatka ta wskazuje na sprawstwo wypadku samego poszkodowanego, to wówczas sam ZUS może odmówić, a polisa OC pracodawcy pozostaje bezpieczna. Te osoby najczęściej są pokrzywdzone i z powodu zaniżonych odszkodowań i z powodu zagrywek swojego pracodawcy.

Innym przykładem osoby poszkodowanej, która uległa wypadkowi na drodze z Poznania do Jarocina była pewna młoda kobieta, która doznała rozległego urazu wielokrotnego złamania miednicy, towarzystwo ubezpieczeń LINK4 przyznało jedynie 11.000 PLN. Do Sądu wystąpiliśmy o kwotę 170.000 PLN, a także o dodatkowe roszczenia. Była poszkodowaną w wypadku komunikacyjnym. Myślała, że 11.000 to bardzo dużo pieniędzy. Często w ten sposób towarzystwa ubezpieczeń wykorzystują nieświadomość poszkodowanych, którzy z miesiąca na miesiąc zarabiają do około 2.000 PLN. Wówczas nagły przypływ pieniędzy w kwocie kilkunastu tysięcy daje nam satysfakcję. To błędne myślenie. Dlatego powinno się konsultować każdy wypadek, każdy uraz z profesjonalnym pełnomocnikiem, który posiada wieloletnie doświadczenie w likwidacji szkód, zwłaszcza osobowych.

Darmowa weryfikacja dokumentów oraz każdego przypadku w sposób indywidualny:

Tel.: 727 912 923

Bądź na FaceBooku: KLIK!

Lub mailowo: KLIK!

fundacja

Opublikowano Informacje ogólne (3) | Skomentuj

Bezpieczne powroty do domu to odpowiedzialne powroty…

„Nie jeżdżę po alkoholu!” Słynna niegdyś akcja często przypominana to jedno. „Nie jeżdżę, kiedy jestem przemęczony” – to drugie hasło, które powinno być równie ważne. Okazuje się, że z powodu przemęczenia dochodzi do wypadków, w których ktoś ginie. Takie wypady rodzinne, jak z okazji dnia Święta Wszystkich Świętych mogą być przyczynkiem do zmęczenia. „Nie pędzę, kiedy pada” – ciemność, leżące liście na drodze, zwłaszcza w okresie jesiennym, brak widoczności, oślepiające światła i jazda przez lasy. Tylko w pobliżu Poznania doszło do dwóch bardzo poważnych wypadków w ciągu dwóch ostatnich dni, gdzie zdarzenie polegało na potrąceniu zwierzyny leśnej. „Wyjeżdżam wcześniej, aby zajechać jeszcze w czasie, kiedy jest widno” – i tak kolejnych przykładów można mnożyć i mnożyć. Prawdą jest, że w długie weekendy decydując się na podróż za pomocą samochodu sami powinniśmy dbać o bezpieczeństwo, ale niestety jesteśmy narażeni na zachowania innych uczestników ruchu drogowego. Niestety ilość złapanych kierowców, którzy pędzą na podwójnym gazie znów – jak co długi weekend – jest pokaźna.

Ubezpieczyciele czuwają nad nami, ale jeśli tylko będą mogli wykorzystają każdy argument, aby odmówić nam należnego odszkodowania, zwłaszcza, jeśli to my będziemy uznani za sprawce zdarzenia, za sprawcę wypadku. Apelujmy wzajemnie do siebie o bezpieczeństwo i ostrożność. Nikt nikomu nie życzy, wypadki się zdarzają…

fundacja

Opublikowano Informacje ogólne (3) | Skomentuj

Akcja „Znicz” – pierwsza pomoc – resuscytacja

Co zrobić, kiedy jest się świadkiem zdarzenia? Tak często w okresie długich weekendów dochodzi do wielu zdarzeń przy wzmożonym ruchu pojazdów. Często niestety dochodzi do ciężkich wypadków, w których ktoś traci zdrowie lub ginie. Jak się okazuje często osoby umierają nie z samego powodu wypadku, tylko z powodu zbyt długiego czekania na pomoc, która przybywa wraz z przyjazdem straży pożarnej, policji czy pogotowia ratunkowego. Pierwsza pomoc – tak często, której się boimy udzielić jest najważniejsza.

Zanim zaczniemy udzielać pierwszej pomocy sprawdźmy kilka podstawowych rzeczy. Upewnijmy się, że wszyscy są już bezpieczni a zwłaszcza my sami. Zadzwońmy po pomoc – wybierając komórkowy numer alarmowy 112 – powiadommy służby. W następnej kolejności jeśli to możliwe, odłączmy zasilanie od akumulatorów, aby odciąć dopływ prądu – najlepiej niech zrobią to mężczyźni jeśli jacyś są w pobliżu. Zabezpieczmy teren, wystawmy odblaskowe trójkąty, uprzedźmy innych kierowców, aby nie doszło do następstw w postaci kolejnego wypadku. Upewnijmy się jak wygląda sytuacja z poszkodowanymi. Jeśli jest dramatyczna nie bójmy się wziąć odpowiedzialności za ich życie. Jest kilka zasad traktowania osoby po wypadku. Jeśli są nieprzytomne to nigdy samemu nie wyciągajmy ich z pojazdu, lepiej w kilka osób KONIECZNIE trzymając głowę – uszkodzony może być kręgosłup. Połóżmy osobę w bezpiecznym miejscu, najlepiej nie za daleko od pojazdu – chyba, że w każdej chwili grozi wybuchem. Następnie przejdźmy do tego co najważniejsze. Sprawdźmy puls, jeśli nie jest wyczuwalne a osoba nie oddycha, zróbmy konkretny masaż serca.

Zacytuję za http://www.se.pl/wiadomosci/polska/poznaj-zasady-pierwszej-pomocy-licza-sie-minuty_568743.html

Resuscytacja, czyli ożywianie

Resuscytację dorosłej osoby rozpoczynamy od uciśnięć klatki piersiowej. Rękoma splecionymi centralnie na klatce piersiowej (na środku mostka) z wykorzystaniem ciężaru ciała uciskamy mostek na głębokość 5 cm. Wykonujemy 30 rytmicznych ucisków w tempie 100 na minutę, czyli na dwie sekundy średnio trzy uciski. Uciśnięcia warto liczyć głośno, w ten sposób nadajemy sobie tempo. Po wykonaniu 30 uciśnięć robimy dwa wdechy. Jak to zrobić? Kciukiem i palcem wskazującym jednej ręki zatykamy nos poszkodowanego, odginamy głowę do tyłu, drugą dłonią podpieramy brodę w kierunku do góry, pozostawiając usta delikatnie otwarte. Swoimi ustami obejmujemy usta rannego i robimy dwa wdechy. Klatka piersiowa ofiary przy wdmuchiwaniu powietrza powinna się poruszyć. Czynności te powtarzamy – 30 uciśnięć, dwa wdechy –dopóki poszkodowany nie zacznie sam oddychać bądź do czasu przybycia pogotowia ratunkowego.

Dlatego jest to niezwykle ważne, aby ożywić osobę, aby wznowić jej oddychanie i pracę serca, zanim przyjedzie straż pożarna, policja czy pogotowie ratunkowe. Najczęstszą przyczyną zgonów jest brak podjęcia pierwszej pomocy.

fundacja

Opublikowano Informacje ogólne (3) | Skomentuj

Za urazy po wypadkach należą się pieniądze… Odszkodowanie a świadomość Polaków

urr
Często spotykam osoby, które uległy wypadkom i doznały urazów złamania czy narządów wewnętrznych. Podczas rozmów okazuje się, że należą się tym osobom różnego rodzaju świadczenia i roszczenia, o których nie wiedzą na co dzień. Przede wszystkim z własnego ubezpieczenia NW – polisa dotycząca Nieszczęśliwego Wypadku jeśli były osobami ubezpieczonymi (ubezpieczenie grupowe, w pojeździe, indywidualne czy przy okazji ubezpieczenia np. domu czy mieszkania). W wypadkach przy pracy należy się także jednorazowe odszkodowanie z ZUS – tak bardzo nie przychylnej nam instytucji. I co najwyżej wyceniane: odszkodowanie z polisy OC sprawcy. Wtedy, kiedy jest to zdarzenie, które zaistniało z winy osoby trzeciej. Z powodu winy lub ryzyka związanego z odpowiedzialnością cywilną – np. w miejscach publicznych takich, jak szpital, market, szkoła, chodnik w gminie czy w mieście a także z polisy OC pojazdu, w którym doszło do zdarzenia. Tutaj jeśli kierowca jest winnym, wówczas nie może otrzymać odszkodowania, natomiast każdy pasażer owszem (także w kontekście człowieka poszkodowanego przy potrąceniu osoby pieszej, rowerzysty lub zderzenia z innym pojazdem).

Świadomość Polaków w tym zakresie jest bardzo mała, dlatego, iż po wypadkach najczęściej nie potrafią określić podstawowych kwestii:

  • od kogo mogą otrzymać świadczenia pieniężne
  • w jakiej wysokości należy się odszkodowanie (w tym zadośćuczynienie)
  • jakie dodatkowe roszczenia mogą otrzymać z powodu swojego wypadku (jest ich wiele)
  • nie potrafią wycenić swojej szkody, a często chcąc być skromnym sami zaniżają jej potencjał finansowy

Niczyja to wina, że Polacy nie mają tej wiedzy. Towarzystwa Ubezpieczeń wiedzą o tym i dlatego bazują na dwóch czynnikach: na strachu przed sądem – na 100 Polaków, którym ubezpieczyciel odmówi wypłaty, statystycznie jedynie 5 Polaków zdecyduje się na postępowanie sądowe przeciwko ubezpieczycielowi. To olbrzymia oszczędność dla budżetu danego ubezpieczyciela wpisana w jego strategię finansową. Drugi czynnik to – brak świadomości ile się należy – często zaniżone roszczenia podpisane ugodą kończą roszczenia, które są zaniżane nawet – w najgorszych przypadkach o 2000% (ugoda na 38 tys. przy niedowładzie kończyn dolnych, po urazie kręgosłupa zamiast 600 tys.).

Polisa OC sprawcy – taka, jak np. w pojazdach (samochód, motocykl, pociąg, samolot, statek) to polisa, która pozwala czerpać odszkodowania na rzecz osób, które uległy wypadkom właśnie z powodu sprawstwa ich kierowców. Jeżeli jedziemy samochodem i nagle wjeżdża w nas inny pojazd to z polisy OC sprawcy możemy uzyskać świadczenia i odszkodowanie za doznane urazy zarówno fizyczne jak i psychiczne – kierowca, naszego pojazdu także. Podobnie wygląda sprawa, kiedy sprawcą jest nasz pracodawca (wypadki w pracy) lub lekarz, który zawinił powodując zdarzenie medyczne (błędy medyczne).

Świadomość naszego społeczeństwa jest także znikoma w sprawach własnych polis ubezpieczeniowych jak i w spawie sprawstwa wypadków zaistniałych przez najbliższych członków rodziny. Jednym z przykładów nieświadomości, jak bardzo chroni nas polisa OC naszego członka rodziny w pojeździe, którym na co dzień razem podróżuje cała rodzina jest sytuacja pani Karoliny, która uległa wypadkowi. Jadąc jako pasażer pojazdu kierowanego przez jej męża, w pewnym momencie samochód wpadł w poślizg i doszło do wielokrotnego dachowania. Z polisy OC sprawcy – mimo że opłacała ją sama w pobliskim punkcie Poczty Polskiej, mogła skorzystać jako poszkodowana i wypłaciliśmy ponad 55.000 PLN za urazy, jakich doznała w tym wypadku.

Prowadzimy obecnie sprawę pewnego młodego człowieka, który uległ wypadkowi w pracy – został potrącony przez wózek widłowy. Dzięki naszej pracy z polisy OC pracodawcy możliwe odszkodowanie, jakie uzyska powinno zakończyć się na poziomie 250.000 PLN. Prócz tego uzyska jednorazowe odszkodowanie z ZUS jak i odszkodowania z polisy NW.

Prowadzimy postępowanie, w którym chcemy uzyskać 370.000 dla dziewczyny, która doznała rozległego złamania miednicy w 4 miejscach, ze złamaniem talerzy biodrowych, ze zbiciem kręgosłupa na poziomie lędźwiowym i złamaniem nogi w stawie skokowym po wypadku samochodowym. Wpisując się w powyższe pierwotnie ubezpieczyciel proponował najpierw ugodę na 11.000 tys., później na 50.000 PLN.

Dlatego jeśli jesteś osobą, która uległa wypadkowi, a nie masz pewności czy należą się Tobie jakiekolwiek pieniądze – napisz lub zadzwoń. Zweryfikujemy każdą sprawę całkowicie za darmo, poradzimy jakie dokumenty powinieneś zebrać a także co można zrobić w danej sprawie.

TO JEST WAŻNE! Pieniądze, za które można leczyć się czy odbywać rehabilitację czekają w Towarzystwach Ubezpieczeń. Uzyskaj pieniądze i dokończ leczenie…

Tel.: 727 912 923

FB: https://www.facebook.com/dariusz.foint.3

E-mail: dariusz.foint@drb.pl

Serdecznie pozdrawiam
Dariusz Foint

Opublikowano Informacje ogólne (3) | Skomentuj

Co wtedy, kiedy zostałeś pobity przez nieznanych sprawców?

policja

Wiele firm ubezpieczeniowych jest w stanie wypłacić pieniądze, jako odszkodowanie za doznany uszczerbek na zdrowiu, w chwili, gdy osoba pobita doznała z punktu medycznego uszczerbku na zdrowiu. Kiedy miała zapłacone ubezpieczenie.

Kiedy osoba pobita zna sprawcę a ten zostaje uznany za winnego zdarzenia, wówczas sytuacja także jest prosta. Osoba poszkodowana może ubiegać się o zadośćuczynienie i odszkodowanie od osoby sprawczej – w postępowaniu z powództwa cywilnego, z majątku sprawcy.

Co wtedy, kiedy sprawcy jednak zbiegli z miejsca zdarzenia? Otóż mało kto o tym wie, ale w naszym ojczystym kraju funkcjonuje różne ustawodawstwo, które ma zastosowanie w tym momencie. Otóż Polska – jako państwo gwarantujące bezpieczeństwo, w przypadku, kiedy sprawcy pozostają nieznani a prokuratura czy policja umarzają śledztwo, wówczas jest w stanie zapłacić do 25.000 PLN odszkodowanie (bez zadośćuczynienia) – to jest na zasadzie zwrotu kosztów leczenia, dojazdów do szpitali, kosztów sprzętu medycznego, utraconych dochodów. W przypadku zgonu z tytułu pobicia jest to kwota do 60.000 PLN dla członków rodziny – wówczas mówimy o zwrocie kosztów uroczystości pogrzebowych, pochówku, za ubrania żałobne, za wyprawienie stypy czy za kupienie pomnika.

Przedawnienie przy tych zdarzeniach wynosi 3 lata od daty zdarzenia.

Opublikowano Informacje ogólne (3) | Skomentuj

Odszkodowania to nie wszystko… „Miej serce, patrzaj w serce”

Odszkodowania to nie wszystko… Tym wpisem chciałbym podzielić się z Państwem – jako osobami poszkodowanymi czy nie raz pytającymi tylko o możliwości prawne Waszych szkód – tym jak bardzo złamane może być ludzkie życie z powodu wypadków. Najcięższe wypadki to te, które kończą w niespodziewany czyjeś życie, czy doprowadzają do tego, że dalsze życie już na zawsze ulegnie sporym zmianom – często na poziomie egzystencjalnym.

W mojej pracy opiekuję się często osobami poszkodowanymi, które nie zawsze są w pełni sił, aby posiąść wiedzę w zakresie ubezpieczeniowym, prawnym czy nawet stricte medycznym – jak pomoc w uzyskaniu dofinansowania do sprzętu medycznego, który się należy.

Obecnie jest kilka rodzin po wypadkach ze skutkiem śmiertelnym i kilka osób, z którymi walczymy o każdy kolejny lepszy dzień, bo każda kolejna godzina jest równie beznadziejna, jak kolejne godziny bez przyszłości. Może to być niezrozumiałe dla osób, które żyją normalnie, mają na co dzień plan dnia wypełniony pracą, hobby, pasją, spotkaniami z przyjaciółmi i rodziną. Te konkretne osoby, którym pomagam niestety nie mogą otrzymać odszkodowań z polisy OC sprawcy, ponieważ prawo na to nie zezwala. W tej sytuacji Litera Prawa jest bezlitosna.

Jedną z takich osób jest Anita spod Leszna, która uległa wypadkowi w latach 90’tych i od tego czasu – jedyne co może zrobić to wykonać świadomy ruch oczami czy powiekami. Anita kiedy miała 18 lat uległa wypadkowi komunikacyjnemu. Jako młoda dziewczyna, będąc w pełni sprawna, tak bardzo, że nawet prezes cyrku w Warszawie zapraszał ją do pracy dla niego jako akrobatka, straciła wszelkie marzenia, wszelkie wizje życia, wszelkie możliwości normalnej egzystencji. Jej życie zostało złamane!

anita

Dzisiaj ma ponad 40 lat, wciąż żyje. Potrzebna jest pomoc na kolejne turnusy rehabilitacyjne oraz na sprzęt, który pomoże jej mamie – Pani Zofii. To oznacza środki, które potrzebne są na to, aby mamie Anity ułatwić tę opiekę. Pani Zofia marzy też o operacji mózgu Anity, gdzie możliwe będzie wszczepienie neuroprzekaźnika pobudzającego tę część mózgu Anity, która uległa zniszczeniu a odpowiada za wszystkie funkcje życiowe ruchomości ciała.

Pan Andrzej z okolic Książa Wielkopolskiego to kolejna postać, której poświęcam wraz z moimi kolegami po fachu znaczną część uwagi. Również uległ wypadkowi w wieku 18 lat. Od tego czasu nie otrzymał żadnej należytej pomocy zarówno z powodu pobudek prawnych jak i od naszego Państwa. Również był to wypadek w latach 90 i również Pan Andrzej ma ponad 40 lat. Jest osobą, której zniszczeniu uległ krąg C6 i na tym poziomie – w szyi – został przerwany rdzeń kręgowy. Niemalże natychmiast został sparaliżowany i odczuł wstrząsy spastyczne. Nie pracują mu nerki – ma stopię zewnętrzną. Jego sytuacja nie pozostaje nam obojętna, mimo że takim osobom jak Anita czy Pan Andrzej nie możemy pomóc uzyskać odszkodowania.

andrzej

Możemy i to zrobiliśmy – zaoferować swoje serce – i dlatego przedstawiam ich sylwetki. Od dzisiaj jako Fundacja Świadomości Rodzin Ofiar i Poszkodowanych w Wypadkach BŁĘKITNY ŚWIAT organizujemy zrzutkę dla tych osób, aby do Bożego Narodzenia zebrać jakieś znaczące środki pieniężne, a za te pieniądze, aby można było w ramach prezentu od Św. Mikołaja dać to, co tak na prawdę będą potrzebowali w tym czasie. To zaledwie dwie osoby, nad którymi skupiamy swą uwagę. Jest jeszcze kilka rodzin po wypadkach ze skutkiem śmiertelnym, gdzie tutaj szczególnie ważna jest pomoc psychologiczna i są nieco mniej poszkodowani niż Anita czy Pan Andrzej.

Jeśli przeczyta to osoba, która ma możliwości nie tylko finansowe, ale związane z medycyną na poziomie neurologicznym czy neurochirurgicznym, na poziomie fizjoterapeutycznym czy wręcz ma możliwości zorganizowania dla tych osób pomoc – będziemy czekać na kontakt.

Zrzutka – każda złotówka się przyda:

https://zrzutka.pl/fm9fc9

Opublikowano Informacje ogólne (3) | Otagowano | Skomentuj

Polacy nie mają świadomości dotyczącej odszkodowań… To nie ich wina! Dowiedz się ile…

urr
Zaledwie 14% osób w Polsce ma świadomość za co należy się odszkodowanie. A jeszcze mniej, bo około 3% osób wie, jakiej może być ono wysokości. Często spotykam osoby, które uległy wypadkom i doznały urazów złamania czy narządów wewnętrznych. Podczas rozmów okazuje się, że należą się tym osobom po wypadkach różnego rodzaju świadczenia i roszczenia, o których nie wiedzą na co dzień. Przede wszystkim z własnego ubezpieczenia NW – Nieszczęśliwego Wypadku jeśli były osobami ubezpieczonymi (ubezpieczenie grupowe, w pojeździe, indywidualne czy przy okazji ubezpieczenia np. domu czy mieszkania). W wypadkach przy pracy należy się także jednorazowe odszkodowanie z ZUS – tak bardzo nie przychylnej nam instytucji. I co najwyżej wyceniane: odszkodowanie z polisy OC sprawcy. Wtedy, kiedy jest to zdarzenie, które zaistniało z winy osoby trzeciej. Z powodu winy lub ryzyka związanego z odpowiedzialnością cywilną – np. w miejscach publicznych takich, jak szpital, market, szkoła, chodnik w gminie czy w mieście a także z polisy OC pojazdu, w którym doszło do zdarzenia. Tutaj jeśli kierowca jest winnym, wówczas nie może otrzymać odszkodowania, natomiast każdy pasażer owszem (także w kontekście człowieka poszkodowanego przy potrąceniu osoby pieszej, rowerzysty lub zderzenie z innym pojazdem).

Świadomość Polaków w tym zakresie jest bardzo mała, dlatego, że po wypadkach najczęściej nie potrafią określić podstawowych kwestii:

  • od kogo mogą otrzymać świadczenia pieniężne
  • w jakiej wysokości należy się odszkodowanie (w tym zadośćuczynienie)
  • jakie dodatkowe roszczenia mogą otrzymać z powodu swojego wypadku (jest ich wiele)
  • nie potrafią wycenić swojej szkody, a często chcąc być skromnym sami zaniżają jej potencjał finansowy

Niczyja to wina, że Polacy nie mają tej wiedzy. Towarzystwa Ubezpieczeń wiedzą o tym i dlatego bazują na dwóch czynnikach: na strachu przed sądem – na 100 Polaków, którym ubezpieczyciel odmówi wypłaty, statystycznie jedynie 5 Polaków zdecyduje się na postępowanie sądowe przeciwko ubezpieczycielowi. To olbrzymia oszczędność dla budżetu danego ubezpieczyciela wpisana w jego strategię finansową. Drugi czynnik to – brak świadomości ile się należy – często zaniżone roszczenia podpisane ugodą kończą roszczenia, które są zaniżane nawet – w najgorszych przypadkach o 2000% (ugoda na 38 tys. przy niedowładzie kończyn dolnych, po urazie kręgosłupa zamiast 600 tys.).

Polisa OC sprawcy – taka, jak np. w pojazdach (samochód, motocykl, pociąg, samolot, statek) to polisa, która pozwala czerpać odszkodowania na rzecz osób, które uległy wypadkom właśnie z powodu sprawstwa ich kierowców. Jeżeli jedziemy samochodem i nagle wjeżdża w nas inny samochód to z polisy OC sprawcy możemy uzyskać świadczenia i odszkodowanie za doznane urazy – kierowca, naszego pojazdu także. Podobnie wygląda sprawa, kiedy sprawcą jest nasz pracodawca (wypadki w pracy) lub lekarz, który zawinił powodując zdarzenie medyczne (błędy medyczne).

Świadomość naszego społeczeństwa jest także znikoma w sprawach własnych polis ubezpieczeniowych jak i w spawie sprawstwa wypadków zaistniałych przez najbliższych członków rodziny. Jednym z przykładów nieświadomości, jak bardzo chroni nas polisa OC naszego członka rodziny w pojeździe, którym na co dzień razem podróżuje cała rodzina jest sytuacja pani Karoliny, która uległa wypadkowi. Jadąc jako pasażer pojazdu kierowanego przez jej męża, w pewnym momencie samochód wpadł w poślizg i doszło do wielokrotnego dachowania. Z polisy OC sprawcy – mimo że opłacała ją sama w pobliskim punkcie Poczty Polskiej, mogła skorzystać jako poszkodowana i wypłaciliśmy ponad 55.000 PLN za urazy, jakich doznała w tym wypadku.

Prowadzimy obecnie sprawę pewnego młodego człowieka, który uległ wypadkowi w pracy – został potrącony przez wózek widłowy. Dzięki naszej pracy z polisy OC pracodawcy możliwe odszkodowanie, jakie uzyska powinno zakończyć się na poziomie 250.000 PLN. Prócz tego uzyska jednorazowe odszkodowanie z ZUS jak i odszkodowania z polisy NW.

Prowadzimy postępowanie, w którym chcemy uzyskać 370.000 dla dziewczyny, która doznała rozległego złamania miednicy w 4 miejscach, ze złamaniem talerzy biodrowych, ze zbiciem kręgosłupa na poziomie lędźwiowym i złamaniem nogi w stawie skokowym po wypadku samochodowym. Wpisując się w powyższe pierwotnie ubezpieczyciel proponował najpierw ugodę na 11.000 tys., później na 50.000 PLN.

Dlatego jeśli jesteś osobą, która uległa wypadkowi, a nie masz pewności czy należą się Tobie jakiekolwiek pieniądze – napisz lub zadzwoń. Zweryfikujemy każdą sprawę całkowicie za darmo, poradzimy jakie dokumenty powinieneś zebrać a także co można zrobić w danej sprawie.

TO JEST WAŻNE! Pieniądze, za które można się leczyć czy odbywać rehabilitację czekają w Towarzystwach Ubezpieczeń. Uzyskaj pieniądze i dokończ leczenie…

Tel.: 727 912 923

FB: https://www.facebook.com/dariusz.foint.3

E-mail: dariusz.foint@drb.pl

Serdecznie pozdrawiam
Dariusz Foint

Opublikowano Informacje ogólne (3) | Skomentuj

Kolejny wypłacony błąd medyczny… – Poznań

szpitalCzęsto opisuję sprawy, jakie piszę dla naszej kancelarii, najczęściej jest to opis wypadków komunikacyjnych, wypadków w pracy ale i są to wpisy dotyczące błędów medycznych. Kiedyś pisałem o wypłacie 100.000 PLN dla klienta z Trzcianki. W między czasie o sukcesach kancelarii w samym dowodzeniu zdarzeń medycznych tam, gdzie inni adwokaci czy kancelarii mówili, że się nic nie da zrobić. Tym razem kolejne odszkodowanie trafiło do ponad 80 letniej klientki, która została zarażona sepsą w jednym z poznańskich szpitali. Sprawa była na tyle dobrze udokumentowana, że udało się w trybie negocjacji ugodowych wywalczyć dla klientki 20.000 PLN.

Wkrótce będę mógł napisać o kolejnych przykładach sukcesu kancelarii, w sprawach spisanych przeze mnie błędów medycznych, ponieważ trwają rozprawy sądowe – między innymi po opinii biegłych sądowych jest pacjentka jednego z poznańskich szpitali, która powinna uzyskać zgodnie z pozwem 46.000 PLN. Prócz tego prowadzimy dwie rodziny po zdarzeniach medycznych śmiertelnych z roszczeniami po ponad 500.000 PLN. Głęboko wierzę także i w sukces tych spraw, ponieważ historie tych rodzin są bardzo tragiczne. Często pokładamy ufność i nadzieję w lekarzach, którzy przyrzekają nam – Państwu – że dołożą wszelkiej staranności i biorą na siebie odpowiedzialność za nas – za ludzi mających urazy jak i chorujących.

Niestety zdecydowana większość zdarzeń medycznych ma swoje źródło w rutynie, jak i w braku indywidualnych chęci personelu prowadzącego nas w danej placówce medycznej. W mniejszym stopniu jest to brak wiedzy i umiejętności medycznych. Odszkodowania poszkodowanym z tego tytułu należą się, lecz nie każdy poszkodowany o tym wie… Szerzmy świadomość.

Opublikowano Informacje ogólne (3) | Otagowano | Skomentuj

Rozerwanie zęba i wduszenie go w szczękę podczas ekstrakcji – błąd medyczny

gabNieciekawą sytuację miała pacjentka jednego z wągrowieckich gabinetów stomatologicznych, którego lekarz podczas ekstrakcji zęba pacjentki rozerwał go i chcąc go wyjąć pogłębił ranę i co gorsze wdusił głębiej – w tę w ranę po częściowej ekstrakcji zęba. Lekarz zakończył leczenie i obiecywał, że zabieg zakończono z sukcesem. W niedługim czasie pacjentka spuchła na twarzy i pojawił się duży obrzęk, zakażenie. Po pilnym trafieniu na SOR okazało się, że część zęba nadal jest w ranie, z tą różnicą, że został jeszcze głębiej wbity w dziąsło. Pacjentka przeszła operację na oddziale chirurgii szczęki w szpitalu w Poznaniu. Jednakże jedna operacja nie wystarczyła.  W niedługim czasie musiała przejść przez kolejną, drugą operację. Obecnie dochodzi do siebie.

Opublikowano Informacje ogólne (3) | Otagowano | Skomentuj