Trzy błędy, jakie bogaci popełniają ubezpieczając się…

Ubezpieczenia indywidualne życia i  zdrowia, jak wiadomo mają za zadanie chronić życie i zdrowie człowieka, który chce z niego korzystać i rzeczywiście taką ochronę posiadać. Ochrona ta charakteryzuje się wypłatą środków finansowych z powodu doznanego rozstroju zdrowia – zarówno z powodu choroby, jak i wypadku. Często – okazuje się – że ludzie majętni mają nieadekwatne ubezpieczenie w stosunku do stylu życia jaki prowadzą, co niekiedy okazuje się być tragiczne w skutkach.

Jak to się objawia?

Historia pewnego małżeństwa, które posiadało fabrykę kredek było na co dzień błogie i pełne spokoju. Pewnego tragicznego dnia doszło do pożaru domu, w którym mieszkali. Niestety w pożarze zginęła córka tego małżeństwa. Jeszcze bardziej niefortunnym był fakt, że pożar ten spowodowała matka dziewczynki. To tragedia, która na zawsze zmieniła życie tych ludzi. Śmierć dziewczynki była tak ciężka i trudna, że ów małżeństwo będąc w bólu i cierpieniu nie było w stanie zarządzać swoją firmą. Ta wkrótce podupadła i doszło do bankructwa. Kiedy analizowałem sprawę, okazało się, że dziewczynka była ubezpieczona zaledwie na 5.000 zł. Oczywiście nie ma żadnych pieniędzy na świecie, które zrekompensują tę stratę, jednakże zabezpieczenie przyszłości tego dziecka czy rodziców, którzy mieli oddać jej biznes swojego życia powinien być zabezpieczony w taki sposób, aby – kiedy cokolwiek się wydarzy – były pieniądze na leczenie jak i na kontynuowanie codziennego stylu życia.

A więc jakie są konsekwencje?

Jakie są trzy błędy ludzi bogatych, które tragicznie wpływają na ich życie?

  1. Nieadekwatne ubezpieczenie dla siebie i swoich bliskich w przypadku zgonu i uszkodzenia ciała, zarówno pod względem wypadków jak i chorób. Osoby, które zarabiają powyżej 10.000 zł. miesięcznie często ubezpieczone są w taki sposób, że kiedy dochodzi do zdarzenia, wówczas świadczenia z ubezpieczenia jakie uzyskują nie są w stanie zaspokoić ich potrzeb miesięcznych ani nie zabezpieczają finansowo procesu leczenia i dochodzenia do zdrowia zbyt niskimi sumami ubezpieczeń, np. pewien młody przedsiębiorca, który uwielbiał jeździć motocyklem, pewnego dnia wpadł w poślizg i uległ wypadkowi. Doznał złamania prawej ręki z przemieszczeniem. Z własnego ubezpieczenia uzyskał zaledwie 2.200 zł. Podczas gdy wypadek ten wstrzymał jego pracę na kolejne 3 miesiące.
  2. Brak wiedzy i świadomości ubezpieczeniowej. Brak wiedzy w zakresie ubezpieczeń oraz brak czasu na przeczytanie dokumentacji jak i Ogólnych Warunków Ubezpieczenia (OWU) nieraz kończyło się tym, że kiedy doszło do zdarzenia, osoba ta w ogóle nie była ubezpieczona od konkretnego zdarzenia sądząc, że jest. Przykładowo kobieta około 50 roku życia, kiedy pewnego dnia okazało się, że zachorowała na nowotwór, wówczas złożyła dokumentację do jednego z towarzystw. Otrzymała odmowę wypłaty, ponieważ jej ubezpieczenie nie chroniło jej w przypadku zachorowania na nowotwór, mimo że było o tym przekonana. Kolejne miesiące dochodzenia do zdrowia kosztowały ją więcej, aniżeli wydała na składki ubezpieczeniowe przez ostatnie 20 lat.
  3. Poczucie nieśmiertelności, własne EGO. Ludzie sukcesu, którzy są dumni ze swojej pracy i nie odczuli problemów zdrowotnych od dłuższego czasu w swoim życiu, często są przeświadczeni, że nic złego im się nie stanie. Niestety często okazywało się, że z tego powodu w ogóle nie byli ubezpieczeni, a pieniądze zamiast na ubezpieczenie – woleli przeznaczyć na inne cele, często zupełnie konsumenckie i rozrywkowe. Niestety życie jest okrutne i w jednej chwili potrafi złamać człowieka, upodlić i sponiewierać. I to tak, że człowiek nie podniesie się na ten sam poziom życia już nigdy. Później okazuje się, że zarobione pieniądze wydają na dochodzenie do zdrowia i na kolejne rehabilitacje, podczas gdy za to wszystko powinno zapłacić towarzystwo ubezpieczeń.

Wielokrotnie analizowałem sytuacje wypadków i zachorowań ludzi majętnych. Często ich ubezpieczenia były niezrównoważone finansowo w stosunku do stylu życia jaki prowadzą.

Kilka matematycznych przykładów:

Ojciec dwójki dzieci, który prowadził dwie firmy i generował dochody rzędu 30.000-40.000 miesięcznie pewnego dnia zginął w wypadku samochodowym pozostawiając rodzinę. Wypadek polegał na tym, że wracając przepracowanym po całym tygodniu pracy w pewnym momencie zasnął za kierownicą i zjechał na przeciwny pas ruchu. Zderzył się z cysterną. Rodzina otrzymała 60.000 zł., ze świadczenia, jakie wypłacono rodzinie.

Jak to odczytać? Życie tego człowieka warte dwie wypłaty? Po śmierci tego człowieka życie tej rodziny legło w gruzach. Wkrótce zamknięto jedną z firm, a po 2 latach kolejną. Po 2 latach walki z niezadowolonymi klientami – którym nie zrealizowano usługi, za którą zapłacono – i z komornikiem sądowym na koncie. Co by było, gdyby ten mężczyzna był ubezpieczony na milion zł? Myślę, że za te pieniądze żona mogłaby znaleźć odpowiednich ludzi, którzy kontynuowaliby pracę jej męża w tych firmach.

Inna historia związana jest z uszczerbkiem na zdrowiu pewnej młodej kobiety – lat 28, która również uległa wypadkowi komunikacyjnemu. Pękło jej koło w samochodzie, którym kierowała, przez to doszło do wielokrotnego dachowania. Na co dzień była właścicielką prywatnego przedszkola, do którego uczęszczało ok. 50 dzieci. Po wypadku doznała złamania miednicy w czterech miejscach, pęknięcia kręgosłupa w odcinku lędźwiowym, złamania żeber, pęknięcia podstawy czaszki i złamania prawego podudzia. Odszkodowania jakie otrzymała z dwóch ubezpieczeń: NW w pojeździe – w wysokości 5.200 zł – gdzie policzono 1% uszczerbku za 100 zł (SU na 10.000) oraz z grupowego w pracy – jako właścicielka, gdzie policzono z NW (SU na 20.000) 200zł – ok. 10.000 oraz za inwalidztwo – ponieważ policzono powyżej 50% stałego uszczerbku na zdrowiu – jeszcze 15.000 zł. Razem uzyskała ok. 30.000 zł. Dla przeciętnego człowieka jest to jakaś znacząca kwota. Ale jak wyglądało dalej jej życie? Pierwszy raz na nogi stanęła dopiero w 6 miesiącu po wypadku, gdzie na prywatnych domowych rehabilitantów wydano ok. 12.000 zł, na operacje i na leki ok. 20.000. Kolejne miesiące rehabilitacji i dochodzenia do zdrowia przerodziły się w lata. Do sprawności wróciła po 4 latach. W tym czasie jej firma zbankrutowała, nie była wstanie zarządzać nią z domu, ponieważ sama opiekowała się dziećmi, a więc aby obsłużyć tyle dzieci, musiała zatrudnić kolejnego opiekuna. Dalej historia potoczyła się w taki sposób, że po 7 latach odzyskała firmę.

I to jest pozytywne zakończenie, ale ile straciła przez to, że jej ubezpieczenie nie było adekwatne do tego czym się w życiu zajmowała i ile zarabiała. Gdyby po tak ciężkim wypadku jej ubezpieczenie wypłaciło ponad 150-200 tysięcy, jej dochodzenie do zdrowia byłoby szybsze a może w tym czasie byłoby ją stać na utrzymanie firmy. Tym bardziej, że była osobą młodą a więc składka na ubezpieczenie zarówno życia jak i zdrowia nie byłaby specjalnie droga w stosunku do jej zarobków.

Powyższe doradztwo finansowe – w kancelariach prawnych kosztuje poważne pieniądze. Ja z Tobą dzielę się tymi informacjami uświadamiając Cię za darmo! Bądź jak Bystrzak 🙂

A jak wygląda Twoja polisa? Jakie ma sumy ubezpieczenia? W jakich sytuacjach będzie Cię chronić a w jakich nie? A może nie masz polisy ubezpieczeniowej? Nie czekaj, DZIAŁAJ!

Nationale-Nederlanden oferuje najlepsze ubezpieczenia pod względem zarówno ceny jak i jakości ubezpieczeń. Gwarantuję, że Twoje ubezpieczenie będzie dla Ciebie najlepsze i najbardziej praktyczne życiowo.

Możemy wspólnie przeanalizować Twoje polisy ubezpieczeniowe lub grupowe. Napisz.

Imię i nazwisko (wymagane):

Telefon kontaktowy:

E-mail do kontaktu:

W czym mogę Ci pomóc? Napisz kilka słów!

Możesz załączyć plik z obecną polisą - do 5 Mb w formacie PNG, JPG, JPEG, XLS, XLSX, TXT, DOC, DOCX lub PDF:

Na czym Ci zależy?
Chcę tylko porozmawiać - proszę o kontakt telefoniczny...Analiza obecnej polisy - czas się dowartościować!Chcę zmienić ubezpieczyciela i mieć pełną wiedzę i świadomość...Nie mam żadnego ubezpieczenia - chcę to zmienić!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Informacje ogólne (3). Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *