Tak zwane „lata składkowe” – wielkie oszustwo

Wiele razy słyszałem, jak starsi ludzie bali się rozmowy na temat zmiany ubezpieczyciela – zwłaszcza, kiedy byli po wypadkach – bo powiedziano im, że jeżeli od kilkunastu czy kilkudziesięciu lat są ubezpieczeni u tego samego ubezpieczyciela, to mają tak zwane lata składkowe, które liczą im się do ubezpieczenia.

Niestety jest to nieprawdą, a starszych ludzi mami się mitami w tej kwestii. O co dokładnie chodzi?

Myślę, że chodzi o to, iż ubezpieczyciele posługując się tym argumentem chcą po prostu na siłę utrzymać klienta przy swojej polisie – nawet – jeśli ta jest dalece bezwartościowa i nieopłacalna dla samego klienta. A skąd pojęcie lat składkowych?

Jest to oczywiście zapożyczenie z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) w przypadku opłacania regularnych składek obowiązkowych na rzecz ZUS przez naszych pracodawców czy przez nas samych co ma realny wpływ na wysokość emerytury, jaką wylicza ZUS w momencie wejścia w wiek emerytalny. Wówczas lata składkowe rzeczywiście mają znaczenie.

Jak to wygląda u przeciętnego Kowalskiego, który mając polisę u zwykłego ubezpieczyciela jest w swoich myślach przytwierdzony do polisy na podobnej zasadzie? Mijają lata i polisa traci na wartości, ponieważ zmienia się wartość pieniądza. Jednakże Kowalski wie, że nie może przerwać polisy, ponieważ miną mu lata składkowe. Pan Kowalski ma wrażenie i jest o tym przekonany, że lata składkowe są WARTOŚCIĄ. Otóż nic bardziej mylnego.

Dodatkowym argumentem jaki używają towarzystwa ubezpieczeń to argument lat składkowych +zniżek z tego tytułu. Otóż często okazuje się, że te zniżki w ogóle nie istnieją, ponieważ jak prześledziłem – w raz z wypadkowością czy z urazami – ubezpieczyciele piszą listy do klientów, że muszą im podnieść składkę, bo uwarunkowania na rynku się zmieniają. A tak na prawdę jest to związane z jakimiś wcześniejszymi wypłatami – czy to z powodu choroby czy wypadku jakie nas spotkały. Dla ubezpieczyciela jesteśmy klientem, który przyniósł mu kiedyś stratę. Chce to wyrównać, by zyskać na nas.

A więc co jest prawdziwą korzyścią jeśli chodzi o mijające lata względem polisy? Korzyścią jest INDEKSACJA – czyli wzrost sum ubezpieczenia w ramach np. jak w Nationale-Nederlanden w ramach symbolicznego wzrostu składki – jako bonus, za dwie kwestie:

  • bezwypadkowość
  • mijający okres czasu i nagroda za stałe wpłacanie składek

Różnice są ogromne, choć brzmią subtelnie.

A więc, aby to dobrze wybrzmiało: nie ma czegoś takiego, jak lata składkowe w Towarzystwach Ubezpieczeń będących odpowiednikiem jak w ZUS, może być jedynie bonus wynikający z terminowego przedłużania umowy pomiędzy ubezpieczycielem a właścicielem polisy. Przykład:

Jan Nowak kupił w 2015 roku polisę z ochroną główną ochrony na życie na sumę ubezpieczenia 100.000 PLN, płacił np. 150 zł co miesiąc.

Po roku Nationale-Nederlanden wysłało list do pana Jana informując go o tym, że z okazji mijającej rocznicy NN proponuje indeksację składki w zamian za podniesienie sum ubezpieczenia – np. 3% – wówczas jego suma ubezpieczenia wynosi 106.000 PLN i od 2016 roku opłaca nową polisę. Składka wzrasta do kwoty 154,50 PLN. Pan Jan może skorzystać z tej propozycji ALE NIE MUSI – to wolny wybór pana Jana.

A do Twojej obecnej polisy ubezpieczyciel coś dołożył w ramach mijającego czasu? Jeśli nie, to znaczy, że nie dba o Ciebie tak, jak powinien. Zadzwoń w tej sprawie: 727-912-923 🙂

Ten wpis został opublikowany w kategorii Informacje ogólne (3). Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *